teren-kobietki blog

Twój nowy blog

Nie pisałam, bo cóż. Znalazłam inne, lepsze miejsce dla słów.
Bardzo dużo się zmieniło w moim życiu, a wszystko na plus.

W maju, skończyłam dziewiętnaście lat.
Zdałam maturę tak, że jestem usatysfakcjonowana, o!
Mama jest ze mnie dumna, cieszy się moim sukcesem.

Trzydziestego pierwszego lipca stuknął Nam rok.
Najlepszy z najlepszych, w moim życiu. Wciąż jest pięknie.
Uwierzycie, że poznałam faceta 2w1? Mądry i Kochający, ot co.
Mój K.

Ach, tak. W październiku wybieram się na studia pedagogiczne -
do Wyższej Śląskiej Szkoły Zarządzania w Katowicach.
Ogólnie, robię postępy w życiu. Staram się zadowalać siebie,
przy czym, nie robiąc przykrości innym ludziom.
Zapisałam się na kurs prawa jazdy, to dopiero jest wyzwanie.
Buzia uśmiecha mi się od ucha do ucha, wciąż zmieniam fryzury..
Jak szalona i zakochana istota, cieszę się Życiem.

Imieniny i urodziny, dwie imprezy w Maju.
I obie należą do Ciebie, Kochana Mamo..
Choć życzenia w codzienności były krótkie, standardowe i treściwe..
To jednak tu, życzę Ci wciąż samych sukcesów i Radości. Pragnę, by Twój uśmiech trwał zawsze! Żebyś odczuwała spokój ducha.
I zdrowia Mamo, zdrowia – to najważniejsze. Chciałabym byś odczuwała, że – Jesteś Spełniona, w życiu zawodowym i prywatnym. I pociechę, z dzieci, wnuków.
Bo Ty, jesteś niezastąpiona.
Bo Ty, MamoKochasz bezgranicznie.
Dzień dobry . . .
Uwielbiam takie dni, kiedy rozum na tyle trzeźwy i bysty, by dostrzec wszystko, co od Ciebie dostałam. Ilość wyszeptanych, tych słodkich słów. Ilość poczynionych, tych romantycznych gestów. Zbieram te chwile, i odświeżam wciąż w swoim uczuciowym albumie. Kwiaty od Ciebie wyglądają na Miłość, a pachną Pożądaniem. Nic dziwnego, że Twój zapach pobudza zmysły. Pocałunki Twoje raz delikatnie ścierają błyszczyk z ust, a innym razem taniec języków bez zahamowań. Tylko ja i Ty, cztery ściany i muzyka z głośnika..
[ Mamy tylko siebie, wielką mamy Moc . . . ]
Na przekór wrogom, plotkom i szpiegom – popatrz, trwamy. Widzę Cię w każdej, mijanej twarzy. Pragnienie zobaczenia Cię jest silniejsze niż rzeczywistość. Wystarczy, że spojrzymy sobie w oczy.. I będziemy wiedzieć więcej. Wystarczy Nam, że Ty otulasz mnie, ja słyszę Twój spokojny oddech.. I będziemy czuć więcej. Wystarczy Ci, że będę z Tobą Szczęśliwa. I będziesz wiedział, że jesteś Kochany. Wystarczy mi, że będziesz. I będę wiedzieć, że tak, tak – to Miłość.
Kocham Cię . . .
Dziś, jesteś dla mnie wszystkim. Jesteś mi Przyjacielem, który zawsze weźmie mnie na spacer i pocieszy. Jesteś mi Kochankiem, który zawsze wysłucha moich westchnień, otuli w księżycową noc i ucałuje do snu. Jesteś mi Mężczyzną, który kształtuje poprzez Słowa, Gesty i Dotyk.
Już posmarowałam Tobą chleb . . .
Bo wciąż jestem głodna.
Ciebie . . .

<3

Och, KoCie.

Mam takie wyschnięte usta.
Tak bardzo chłodne dłonie.
Zbyt zastane myśli, zaspane oczy.

Zbudź mnie, do życia.

*

Nareszcie jest optymistycznie.
W szkole końcówka zaliczeń.

A teraz, jedziemy równo z koksem -
Do matury. Juuhuu, wmawiam sobie -
Że lubię się uczyć. Heh.

Zasada ZZZ

Zakuć
Zdać
Zapomnieć?
Zapamiętać!
:P

Heh.

6 komentarzy
Czuję się okropnie, jak guma tracąca smak.
Jestem chora, zakatarzona, ale daję rade.
Kuruje się, w między czasie zerkając na notatki –
M a t u r a l n e !

W moim związku zrobił się burdel –
Jak w mojej torebce. Heh.
Starałam się zmienić, nie dostrzeżono.
Chciałam mówić, i ogarnął mnie wstyd.

Zależy mi, i wciąż to wszystko przeżywam.
Tylko cokolwiek powiem, jest interpretowane inaczej.
Nie chcę żeby to uczucie rozeszło się po kościach, albo
Umarło śmiercią naturalną. Za dużo Jego we mnie.

Boję się trochę. Ale nie mam wpływu na _nic.
Staram się podejść do wszystkiego z dystansem[?]
Jak Idiotka myślę, że będę bezpieczna.
Albo, że nie będzie boleć. Gówno prawda.

Ściska mnie w Sercu, ale milczę.
#
A na dworze piękne słońce!
Wreszcie skończyło się zimno.
Czas zaszaleć obcasami –
na brukowanych chodnikach.
: )
Przeczytaj uważnie.
Dwieście czterdzieści trzy dni
Szczęścia.

Zmysłów Czar.

Wspólny –
Spacer, frytki.
– Czas.

Jest mi dobrze, bo Jesteś.
Coraz bardziej przekonuje się, że -
Tamta kłótnia to tylko nieporozumienie.
I nic więcej…

Jest mi ciepło, bo splatamy dłonie.
Znów, widzę Nas Radosnych w wystawowych szybach.
Cieszę się, tak bardzo..
Osiem miesięcy –

Zaakcentowane przebitym pępkiem.
Dwie srebrne kuleczki, miodzio!

: )

Heh.

7 komentarzy
Masochistką jestem.
Zadałam sama sobie ból. Chcąc ukarać Jego,
Skazałam się na zbieranie łez do szklanki.

Jest mi niedobrze, z nadmiaru głupich słów.
Gorzko mi w Ustach, powietrze dziwnie ciężkie.
Pogodziłam się z poduszką, w którą [od dawna] -
Nie wylewałam swoich żali, nie waliłam nią o ścianę.

Dziś nadszedł kres, pękłam w środku, jak balon.
Nie mam Sił. Wszystko mnie przytłacza, dusi.
Nie wyciągnę ręki, po pomoc.
Boję się, że dostanę po niej brzytwą.

Niech już skończy się ten chaos, w mojej głowie.
Niech już wszystko będzie dobrze, przecież potrafi[my]?
Niech już zacznie się ten podejrzliwy i błogi spokój..

Chyba mi się wszystko -
w głowie popieprzyło.

Katakurwastrofa.

KoCie.

2 komentarzy
No chodź, chodź tu.
Na chwilę, może dwie.
No chodź..

Na kilkadziesiąt oddechów
Naszych.

Urwijmy go, złapmy.
Zsynchronizujmy tętno.

Mnie pół, Ciebie pół -
Daj się [po]czuć, na całej długości
i szerokości lśniącego Ciała.

Nie wypuszczaj mnie, z rąk.
Słyszysz? Nie pozwól mi,
Skrzyżować z rozkoszy nóg.
Nie, nie. Trzymaj mnie, mocno.
Łap za nadgarstki, stań się moim tchem.

Jękiem, z krzykiem splotę
Długie nogi, chude ręce -
z Tobą.

No chodź, chodź tu.
No daj się, daj rozebrać.
Odrzucić bieliznę -
Na drugi koniec pokoju.
#

Podsumowując.!
Dotyk Nieba tkwi w Niewinności.
Nasza jest niepowtarzalna.

Czysta fantazja..

Coraz mocniej.
Wiesz?

: )

Wszystkiego [na]uczymy się Razem.

Mniej liczą się plany, gdybanie i ciągłe marzenia,
Niż droga, po której stąpamy do osiągnięcia Szczęścia.

A jak chora wyobraźnia podsuwa różne obrazy,
To już nie chcę się zamykać, nie mogę..

K. –
Jesteś pierwszym człowiekiem, który wie, o wszystkim.
O tym, kiedy boli, byś dłoń w swojej dłoni zamykał.
I jak Radość, byś patrzył na ten uśmiech w Twoją stroną.
[ bo mówisz mi.. ]
J. –
Jestem pierwszym człowiekiem, który chce Cię [wy]słuchać.
O tym, kiedy smuci się Twa dusza, by pocieszać ciepłem w sobie.
I Twoja Radość sprawia, że czeka[my] na tęcze, nad miastem.

Twoje pięćdziesiąt sześć kilo skompensowanego Szczęścia!

#

Powróciła, ze zdwojoną siłą _anemia.
W szkole nawał pracy, za mało snu.
Ograniczyłam słodycze, wieczorami ćwiczę.

Mam wszystko, czego od _zawsze
p r a g n ę ł a m

‚Trwaj chwilo! Jesteś Piękna’

Ściskam ciepło! :)

I już tylko ciągłe wyliczenia
Gubione szepty – Ty, Ty..
Oczy Twoje, Usta, Twoje dłonie
My
Wejdę w Twoje Ucho –
Zwinnością języka, ociekającego
p o ż ą d a n i e m

Wilgocią śliny sprawię Ci
p r z y j e m n o ś ć

Dalej, no chodź, chodź..
Kiwnij głową, pozwól mi.

Przejdę Cię dreszczem,
I niżej, i niżej..

Wszystkie drogi dokądś prowadzą,
Moje urywają się przy Twoich stopach
. . .

Lada moment!

Siedem Miesięcy
R A Z E M
:**

{ czysta poezja }
: )

  • RSS